W dniach 20–22 maja, kiedy to cała społeczność Plater zmagała się z biologią, fizyką, chemią, matematyką, językiem polskim etc., tocząc bój (resztkami sił) o przetrwanie. Klasa 2C relaksowała się w Srebrnej Górze.
Ta malownicza miejscowość, usytuowana w Kotlinie Kłodzkiej między Górami Sowimi i Bardzkimi, od lat stanowi jedną z największych atrakcji turystycznych regionu. Można tu zwiedzić XVIII‑wieczną Twierdzę Donżon, sztolnie kopalniane i zabytkowy kościół. Nam jednak to nie wystarczyło! My, po burzliwym i obfitującym roku szkolnym, przyzwyczajeni niejako do ekstremalnych doznań, wybraliśmy program z dużą dawką adrenaliny.
Przez 3 dni pokonywaliśmy na nogach górskie kilometry, by potem wspiąć się jeszcze wyżej na sztuczną ściankę alpinistyczną. Jak się okazało, niektórym „spidermenom” przysporzyło to nieco trudu oraz wymagało więcej sprytu i uwagi, aniżeli się spodziewali.
Zwiedzaliśmy też sztolnię, w której w okresie XIV–XVI wieku wydobywano srebro. Teren podmokły i kamienisty, ale dzielna ekipa w kaskach bez problemu dotarła do końca pod ściankę, która – według legendy – spełnia marzenia.
Na terenie naszego schroniska Hubertus wcieliliśmy się w średniowiecznych rycerzy – pod okiem instruktora każdy strzelał z łuku. Celem była tarcza, ale prawdziwi łucznicy potrzebowali większego pola do popisu i trafiali „wokół”…
Najwięcej emocji wywołał zjazd w dół z około 30‑metrowego (12 pięter) wiaduktu kolejki zębatej. Ach, co tam się działo…
W czwartkowe popołudnie przeżyliśmy też niezwykłą przygodę – poznaliśmy historię Fortu Ostróg, w którym:
- w latach 30. znajdował się ośrodek szkoleniowy Hitlerjugend,
- podczas II wojny światowej – więzienie, a następnie obóz jeniecki.
Mimo ciężkich warunków udało się stąd uciec trzem polskim oficerom. MY wcielając się w jeńców obozu, przenieśliśmy się w czasie i poznaliśmy sylwetki tych odważnych żołnierzy. Śpiewem zagłuszaliśmy kopanie tunelu, a niektórzy w ramach „obowiązków” obozowych obierali ziemniaki.
Cały czas towarzyszyły nam:
- odrobina strachu,
- podniecenie,
- ciekawość,
- radość.
Niejeden z nas pokonał swoje wewnętrzne „demony” i udowodnił, że niemożliwe stało się możliwe. Po emocjonujących dniach wieczorami integrowaliśmy się przy ognisku – było ciepło i rodzinnie. Wycieczka zakończyła się grą terenową, podczas której musieliśmy wykazać się wiedzą o Srebrnej Górze. W Polsce mamy mnóstwo piękna – rozejrzyjcie się tylko!
Dziękujemy pani mgr Ani Baczyńskiej‑Jach za opiekę nad młodzieżą i przemiłe towarzystwo. Przez 3 dni nie było PIZZY ani MD.
mgr E. Madetko‑Wanatowicz
Zapraszamy do galerii zdjęć



























































